Menu Zamknij

Ekomiasta i Chińska porażka

Ekomiasta – Szczytny cel i idee

Fiński naukowiec Eero Paloheimo marzył o tym, by w Europie powstało najbardziej inteligentne miasto świata. Uważał, że powinno zostać zbudowane od zera, z proekologicznych materiałów, niezależne energetycznie, nieemitujące szkodliwych substancji i przetwarzające wszystkie odpady. Paloheimo próbował namówić do stworzenia projektu władze fińskie, a także urzędników unijnych, ale… nic z tego nie wyszło . W filmie pt. „Chińskie ekopolis” przyznaje, że europejska demokracja jest bardzo oporna i wolno radzi sobie z rozwiązywaniem problemu zanieczyszczenia środowiska i kryzysem klimatycznym.

Jego zdaniem tego typu działania mają większą szansę powodzenia w Chinach. Co więcej, można tam znaleźć odpowiednie zaplecze finansowe.

Państwo Środka podejmuje wyzwanie

Jeden z chińskich multimilionerów Zhang Yue, stara się upowszechniać w Państwie Środka ideę zrównoważonego rozwoju. Zhang zbił majątek na produkcji energochłonnych klimatyzatorów i jako pierwszy w Chinach miał prywatny samolot. Całkiem niedawno świadomie się go pozbył, gdyż uznał, że to najbardziej emisyjny środek transportu. Warto jeszcze dodać, że w 2014 roku „Fortune” umieścił go na liście 25 największych ekoinnowatorów świata.

Miasto bez emisji zanieczyszczeń.

Zhang marzy o wybudowaniu w jak najszybszym tempie ekologicznego miasteczka. Miałoby ono mieć kształt najwyższego na świecie wieżowca. Idea jest tka, że, miałby on prawie nie emitować zanieczyszczeń, wewnątrz którego istniałyby farmy dla 10 000 ludzi, napędzane energią ze sztucznego światła.

Zarówno Paloheimo, jak i Zhang chcą ochronić świat poprzez przebudowę istniejących dziś miast na bardziej ekologiczne. Pytanie czy takie projekty mają w ogóle jakieś szanse powodzenia?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.